• Wpisów:468
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:61 dni temu
  • Licznik odwiedzin:17 640 / 1050 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Gość: Weź mnie do centrum, bo sie pochlastam, i innych jeszcze zakrwawię...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Gość: aha wcześńi go w reke użryj
  • awatar Gość: ty jak nastepnym razem cie bedzie dusił to mu z kopa między nogi, dobra?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Żurnalista.pl - "Miłość, po prostu"
 

 

"Gdy do Ciebie pierwszy raz pisałam, nie sądziłam, że to rozpocznie tak piękną i długą historię. Tak naprawdę wszystko zaczęło się od kilku rozmów, jedna ciągnęła drugą, a ta toczyła kolejne. Nigdy bym nie pomyślała, że zacznie mi tak bardzo zależeć na obcej osobie. Bo tak, dla mnie byłeś obcy, ja dla Ciebie również chociaż twierdziłeś, że wiesz o mnie dużo. Teraz z perspektywy czasu nie wiem, co w tym wszystkim jest najgorsze. Te słowa robiące nadzieję? A może to, że otwierałeś się przede mną z każdym dniem, aby później zacząć się zamykać? Nie wiem. Wiem tylko tyle, że naprawdę Ci zaufałam i byłam gotowa zrobić wiele, żebyś przy mnie został. Zmieniałam się dla Ciebie, gdzieś w środku malowałam się na jasno. Sądziłeś, że zawsze taka byłam, jakbyś nie słyszał moich opowieści o tym, że kiedyś topiłam się w swoim smutku. Wiesz, chciałabym do tego wrócić, chciałabym odbyć z Tobą jeszcze jedną trzygodzinną rozmowę i poczuć się jak jedyna osoba żyjąca na tym świecie. Dzięki Tobie czułam się ważna, zauważona i doceniona. A gdy trzymałeś mnie w ramionach cały wszechświat mógł mi tylko zazdrościć, ponieważ nawet gwiazdy, piękne gwiazdy nie są w stanie wzbudzić w nikim innym takiego uczucia. Jeśli chodzi o to, czy żałuję. Nie żałuję, nie można żałować czegoś, przez co było się tak strasznie szczęśliwą. Pamiętasz jak powiedziałeś mi, żeby nigdy nikomu nie pokazywać nieba tylko po to, aby z czasem je spalić? Sam to zrobiłeś. Pokazałeś mi raj, coś, co początkowo było dla mnie nieosiągalne, a później na moich oczach zacząłeś to niszczyć. Jak mam teraz wierzyć w czyjeś słowa? Trzymałam się Ciebie wystarczająco mocno, abyś przy mnie był, zwracał uwagę chociaż raz na jakiś czas. Ale w końcu Cię puściłam. Ponoć jeśli coś się puści wolno i to do Ciebie wróci oznacza, że dana rzecz jest Twoja. Nie wróciłeś."

...
  • awatar Gość: Nie będę czytać pierdół - albo prawda, albo ściana
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar Gość: Amerykanin przy skoku się przed chwilą wywrócił... tak jak ja. Połamał się... tak jak ja. Spalisz mnie ze wszystkim. Czuję to. Znienawidzisz. Zabijesz. Sorry.
  • awatar Gość: O ile bedą chcieli jeszcze z Tobą rozmawiac... Heh
  • awatar Gość: Nie zapomnij tylko o czasie - bo to nie może być krócej. Po 20 latach zapytaj, jak się czują i jak urosła ich milosc do Ciebie, ok? Wtedy się dowiesz, wszystkiego dowiesz się z niezależnych źródeł...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
  • awatar Gość: Pocieszałam Cie kosztem swojego serca, milosci w rodzinie, pracy - no dosłownie wszystkiego. I co za to dostałam? GOWNO. Nie to, że nic. Śmierdzące gowno. Dziekuje.
  • awatar Gość: Mnie nikt nigdy nie pocieszy. Nikt. Nigdy. Tylko ja mam wszystkich pocieszać. I troszczyć sie o nich. K. Mać. Kosztem wszystkiego - zdrowia, sił, wzroku straconego w ciemnosci. I żyć o chlebie i wodzie. Spierdalajcie Wy wszyscy dobroczyńcy od siedmiu boleści. Kury wam szczać prowadzać. I żyć wsród zwierząt. Na ludzi nie zasługujecie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›